środa, 30 maja 2012

Oglądałam pokój w którym teraz należy do mnie nie było on jakiś duży ale przytulny na ścianach były zdjęcia zwierząt jakieś pary ej zaczekajcie na tym zdjęciu byłam tak jak by ja i jakiś słodki blondyn z przyglądaniu wyrwał mnie Alan:
- Niall był nawet fajny choć wiedziałem że wasz związek długo nie wytrzyma związek na odległość to niezbyt dobry pomysł był - Alan powiedział i przytulił mnie od tyłu - Pamiętasz nawet ci prosto w oczy nie powiedział że z tobą zrywa dowiedziałaś się przez Facebooka zmienił status na wolny a potem że jest z jakąś blondynką od tego czasu zaczęłaś się ciąć rodzice nie mieli siły żeby cię powstrzymać ja też nie miałem mam nadzieję że teraz już nie zrobisz jakieś głupoty że będziesz chciała zostać tu gdzie teraz wiesz co siostra Kocham cię choć tego ci nigdy nie powiedziałem -po słowach brata mocno go przytuliłam
- Ja ciebie też braciszku obiecuję że więcej tego nie zrobię - teraz to brat mnie przytulił
-Mam nadzieję
- Mam do ciebie pytanie -spytałam się go
- Co się stało z tymi ludźmi co mieszkają obok nas ?-pokazałam mu dom gdzie wcześniej mieszkała Zara
- Pamiętasz ich córka zginęła w pożarze załamali się nie wiem gdzie są 2 tygodnie temu zabrali swoje rzeczy i wyjechali mówili że tak szybko nie wrócą a nawet może nigdy tu nie wrócą słyszałem w szkole że wrócili do Polski
-Szkoda -czyli nie zobaczę swoich rodziców
-Dzieci obiad-do pokoju weszłam mama
-Już idziemy -odpowiedzieliśmy w zgodnym chórku
-Cieszę się że wasze relację się polepszyły -odpowiedziała nam mama po czym wyszła
-Ja też -odpowiedział Alan -ja też -odpowiedziałam mu
-Choć idziemy na obiad bo głodny jestem
- A wiesz że ja nie ?
- To zjem za ciebie -oboje się roześmialiśmy
- Hehe dobre jesz swoja ja też idziemy na dół -odpowiedziałam po czym wyszliśmy z mojego pokoju.
Na dole była mama i tata siedzieli przy stole i czekali na nas . Gdy podeszliśmy do stołu usłyszeliśmy dźwięk telefonu
-Ja odbiorę a wy siadajcie -powiedział tata
Tata poszedł odebrać telefon z kuchni było słychać rozmowę taty
-Słucham-chwila przerwy - tak jest już daje -odpowiedział tata - Córeczko chodź tu szybko telefon do ciebie - zdziwiłam się że to do mnie
-Tak słucham -powiedziałam do słuchawki
-Tilly to ty ? -spytał się chłopak
-Tak a ty to kto? -spytałam się
-Nie poznajesz mojego głosu tyle razem gadaliśmy spędziliśmy czasu pamiętasz mnie ?
- Nie nie pamiętam ciebie ale nie obraź się ale jak mi nie powiesz kim jesteś nasza rozmowa nie ma sensu
-To ja Niall -to ten kretyn co ta dziewczyna sobie to robiła to jego wina
-Nie mam o czym z tobą gadać
-Słuchaj wiem to co się stało wcześniej miało wyglądać inaczej chce ci to wytłumaczyć spotkajmy się będę czekać w parku koło twojego domu o 19 dziś jeżeli nie przyjdziesz zrozumiem choć zależmy mi żebyś przyszła -po tych słowach się rozłączyłam poszłam zjeść obiad usiadłam nikt nie pytał się z kim gadałam bo widzieli że ta rozmowa nie była przyjemna po obiedzie poszłam do swojego pokoju i usiadłam na parapecie i rozmyślałam czy iść czy nie no bo w końcu ona chyba tej wcześniejszej duszy to się należy ale nie wiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz